
zdrowie
dla lekarzy:
dla lekarzy:
kardiologia
ginekologia
chirurgia
onkologia
radiologia
genetyka
choroby zakaźne
konferencje

Przypadek, ze tutaj trafiłam ... Ale bardzo mi się podoba tematyka zdrowotna i wymiana doświadczeń. Więc startuję ... | 2005-08-30 09:09 nie jest źle! po obejrzeniu zdjęcia stawów lekarz stwierdził, że nawet nie wygląda to tak źle jak z objawów by wynikało... powiedział, że niewielka szpara stawowa jest i jest to staw do rehabilitacji... oczywiście rehabiltację zaczęłam już wczoraj, ćwiczyła ze mną niewzwykle delikatna i miła rehabilitantka... mam nadzieję, że efekty uda mi się dostrzec już niebawem, chociaż mam świadomość, że do osiągnięcia sukcesu jeszcze długa droga... pozdrawiam wszystkich Monika komentarze: 5 Czytaj i dodaj nowy » 2005-08-26 12:38 endoproteza no i dowiedziałam się... lekarz zbadał stan moich bioder, przepisał zabiegi... natomiast na pytanie jaki jest stan tak naprawdę powiedział, że jest bardzo źle i praktycznie kwalifikuję się do endoprotezy... zabiegi które dostałam są właściwie tylko po to żeby odsunąć trochę w czasie operację... brzmi to jak wyrok... nawet jeśli wiem, że to nie jest koniec świata i z tego się nie umiera jestem zdruzgotana... czego nie wolno robić po wstawieniu endoprotezy, czy wolno skakać, biegać, jeździć na rowerze, łyżwach, pływać w basenie, uprawiać jakikolwiek sport...? ręce mi opadły... Monika komentarze: 7 Czytaj i dodaj nowy » 2005-08-20 10:38 POMOCY! stawy biodrowe-kolejna bolączka po migrenach... tym razem z innej beczki: od jakiegoś niedługiego czasu jestem w "leczeniu" stawów biodrowych (nie pamiętam żebym potrafiła kiedykolwiek usiąść "po turecku", przy porodach uznano mnie za panikarę kiedy nie mogłam zrobić większego rozkroku... ostatnio jedyny lekarz (byłam u wielu w sprawie dolegliwości kręgosłupa) stwierdził zwyrodnienie stawów biodrowych i silne przykurcze zwłaszcza z lewej strony... co daje objawy bólowe kręgosłupa w dolnym odcinku (swego czasu leczyłam się na kręgosłup nie wiedząc, że problem tkwił w biodrach-żaden lekarz nie widział problemu w biodrach) korzystałam ostatnio z zabiegów krioterapii i gimnastyki... no i właśnie ta gimnastyka dała mi popalić, po 2-3 dniach rozciągania nie mogłam cały dzień chodzić, wystraszyłam się, bo w końcu miałam leczyć a unieruchomiło mnie to na amen! zrezygnowałam z 3 ostatnich zabiegów bo nie byłam pewna czy to był dobry kierunek leczenia... za tydzień mam kolejną wizytę u lekarza więc dowiem się co będzie dalej... w sprawie swoich dolegliwości doczytałam że tego typu przykurcze mogą prowadzić do całkowitego unieruchomienia w stawach i grozi endoprotezą... na koniec pytanie czy ktoś ma podobny problem i jakiego rodzaju leczenie pomaga... ja myślę o jakiejś gimnastyce na własną rękę... czy pływanie jest korzystne i czy jest wystarczające dla rozruszania stawów, zastanawiałam się nad aquafitness, chyba większe spektrum działania na cały organizm a i ruchy kończyn są bardziej wszechstronne... Pozdrawiam Monika komentarze: 3 Czytaj i dodaj nowy » 2005-08-11 13:55 po urlopie! właśnie w poniedziałek wróciłam do pracy po urlopie... jakoś ciężko wraca się do rzeczywistości, zwłaszcza że i urlop był krótki. Przez tydzień wylegiwałam się na plaży w Niedzicy i maksymalnie wykorzystałam minimum słońca jakie było mi dane w tym czasie. Jasne, że upał 40 stopni nie pozostawia złudzeń jeśli chodzi o kondycję skóry smażącej się na plaży. Jestem opalona teraz - wtedy spalona... Po upałach parszywie zimno i nudy... Odstawiłam propranolol i widzę tego efekty - gigantyczne migreny już 4 dzień z kolei, wygląda na to że muszę do niego wrócić. Depresje też są częstsze... a może to ta pogoda? Dzieci jadą na kolonie, trochę odpoczynku wszystkim rodzicom też się należy... Ha! na dodatek poprawiam sobie nastrój książkami Katarzyny Grocholi - czytam je co prawda od końca (no bez hec - zaczęłam po prostu od trzeciej części, przez drugą i teraz czytam pierwszą). Nie da się ukryć, że styl pisarski Pani Katarzyny jest wysoce relaksacyjny...REWELACJA! Pozdrawiam wszystkich serdecznie Monika komentarze: 4 Czytaj i dodaj nowy » |