Dziesięć lat badań, ponad 10 mln złotych kosztów, pozytywne rezultaty i wydawałoby się, że teraz będzie już tylko lepiej… niestety. Na przeszkodzie stanęła bezlitosna biurokracja, o czym przekonał się profesor Jan Szopa-Skórkowski z Uniwersytetu Wrocławskiego, twórca pionierskich opatrunków z lnu. Jak sam mówi, wszystko jest banalnie proste, jednak polski urząd rejestrujący leki uważa sprawę za dość skomplikowaną i od kilku lat nie chce zarejestrować produktu. Oto co stało się kością niezgody. Opracowany produkt składa się z suchego materiału z genetycznie modyfikowanego lnu i dwóch substancji przyspieszających gojenie się ran:  OILFIX – emulsja z oleju z nasion lnu oraz LINFIX -wyciąg z wytłoków z nasion lnu. Pierwsza z substancji zawiera  wielonienasycone kwasy tłuszczowe wzmacniając...