I znów swoboda lekarskich decyzji wystawiona została na ciężką próbę. Lekarz ma nieść pomoc każdemu choremu, czy zwracać uwagę na to, który z nich jest ubezpieczony? Dawno nie mieliśmy w środowisku lekarskim tak zdecydowanej zapowiedzi zbiorowego nieposłuszeństwa, jak teraz, gdy nowe prawo nakłada na lekarza odpowiedzialność finansową za to, komu wystawi receptę refundowaną. Niezależnie od tego, jak skończą się negocjacje między władzami samorządu a Ministerstwem Zdrowia (wierzę, że kompromis zostanie osiągnięty), pozostanie pytanie, kto ma rację w tym sporze i ile razy do jego sedna będziemy jeszcze wracać? Nie tylko medycyna się zmienia, ale także jej otoczenie. Nikt nie leczy już korą wierzby, stawianiem baniek i samymi ziołowymi miksturami – możemy się cieszyć, obserwując fantastycz...