W filmie science-fiction Andrew Niccola z 1997 r. zatytułowanym „Gattaca” ma miejsce następująca scena: Poród. Pielęgniarka pobiera kroplę krwi nowo narodzonego dziecka. Próbka jego DNA zostaje poddana błyskawicznemu badaniu. Maszyna wypluwa długi wynik testu, na który składa się m.in.: prawdopodobieństwo psychozy maniakalno-depresyjnej 32 proc., schizofrenii 42 proc., silnej krótkowzroczności 92 proc., kardiomiopatii przerostowej 89 proc. Oczekiwana długość życia chłopca: 30,2 lata. Kiedy 15 lat temu kręcono „Gattakę”, wizja była bardzo odległa od realnego życia. Toczył się dopiero wielki program odkrywania ludzkich genów. Nie wiadomo było, kiedy się zakończy, wiadomo było natomiast, że wiąże się on z gigantycznymi kosztami. Jednak już wówczas ludzie mieli nadzieję, że kiedy i...