Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego (WSA) w Warszawie może wkrótce ukrócić nieskrępowane opinie pacjentów wystawiane lekarzom na portalach internetowych. To także prztyczek w nos Głównemu Inspektorowi Ochrony Danych Osobowych, który do tej pory bronił istnienia tego rodzaju rankingów, uznając, że są one narzędziem społecznej kontroli. WSA zwrócił jednak uwagę, że działalność ta powinna odbywać się za zgodą opiniowanych lekarzy, podobnie jak jest to praktykowane we Francji lub Szwajcarii. Nie wchodząc w szczegóły wyroku – w którym Sąd wskazuje na komercyjny charakter portali, gdzie pacjenci wymieniają się niecenzurowanymi komentarzami na temat swoich doktorów – spór o rację bytu tego rodzaju serwisów wchodzi w nową fazę. Czy w sieci można cokolwiek cenzurować? Czy komukolwi...