Przyjęcie w Parlamencie ustawy regulującej zapłodnienie in vitro to ważny test, który kończy jeden z najgorętszych w Polsce sporów światopoglądowych. Przynajmniej tak mogłoby się wydawać…  Ale ten spór wcale jeszcze nie jest zakończony! Posłowie z ugrupowania Jarosława Kaczyńskiego już zadeklarowali solidne starania o to, by zmienić uchwalone zapisy. Jeśli nie teraz, gdy nad szczegółami debatuje Senat, to tuż po wygranych wyborach jesienią. A może obecny Sejm nie zdąży przesłać ustawy do Kancelarii Prezydenta przed zmianą warty 6 sierpnia? Wtedy cała nadzieja w Andrzeju Dudzie, który podczas kampanii wyborczej zmieniał swój pogląd na temat zapłodnienia in vitro szybciej niż jego partia kandydatów na premiera. Zasadniczo, jak mówił, jest za, ale jednocześnie przeciw z powodu koniecznośc...